sobota, 31 grudnia 2016

szambo

Czy jesli szambo bedzie odpowietrzone na dachu to mimo to bedzie czuc z niego niemile zapachy? Jak to jest u Was jak czesto oprozniacie szamba ok 7m3? Czy na tak malej dzialce 18mx22,5m i budynku zajmukacym pow ok 120m2 jest szansa upchnac oczyszczalnie? O ile dobrze pamiętam, to możesz "zabudować" szambo dając kominek wentylacyjny w pewnej odległości. Dodatkowo zrobisz wyprowadzenie rurą na szybkozłączkę i spokojnie możesz chować w dowolnym miejscu. Owa przepisowa odległość dotyczy otworu szamba, nie samego szamba, więc spokojnie z tą pozycją nr 3 powinieneś się wyrobić, jeśli pokrywę zrobisz bliżej ulicy, a kominek gdzieś z boku. Ewentualnie w podjeździe do garażu, bez problemu się tak robi. Kominek wentylacyjny lepiej dać, wentylacja szamba tylko przez przykanalik i pion w domu, to za mało. Jeśli nie chcesz sobie zagracać działki dodatkowym ustrojstwem, można taką wentylację jakoś zamaskować, np.wstawić ją w słupek ogrodzeniowy (murowany).właśnie zamontowałem taki zbiornik na wodę i teraz mam kilka pytań odnośnie poduszki powietrznej w tym zbiorniku : 1. Ile powinienem nabić powietrza do zbiornika przed napełnieniem , do jakiego ciśnienia ( niestety nie zrobiłem tego przed napełnieniem ) 2. Czy w rurce wodowskazu w prawidłowo napełnionym zbiorniku powinno być widać poziom wody i powietrza ( teraz jest tylko woda ) 3. Ile teoretycznie powinienem wylać litrów wody między max cis wyłączenia 5 atm , a min włączenia pompy 3.4 atm ( ciśnienie włączenia jest tak wysokie ponieważ zestaw ten współpracuje z odżelaziaczem ) Pytam ponieważ obecnie po wylaniu około 20 litrów wody ciśnienie spada do min i pompa zaczyna pracować , czy tak ma być czy jednak powinno być więcej tej wody do zlania przed włączeniem pompy .Pusty zbiornik napompuj powietrzem do mniej więcej 1 atmosfery, wtedy puść wodę i będzie dobrze. Tak jak jest w tej chwili, ten zbiornik nie spełnia swojej roli. Mam dylemat z lokalizacja szamba, nie wiem gdzie je wkopac, obawiam sie, ze do miejsca ktore zaproponowal architekt nie dojedzie szambiarka, ostry zakret i waska droga. po za tym odleglosc ok 15m od wyjscia z domu to zajeb.... daleko (patrz rys pelny prostokat nr 1=szambo). W zwiazku z tym, separator ze niedlugo bedzie kanalizajca i problemem z szambiarka chcialem dac szambo gdzie indziej w lokalizaji 2 lub 3 (patrz rys pelny prostokat nr 2 i 3=szambo). Pozycja nr 3 wydaje sie optymalna, niestety brakuje mi troche do 5 metrow od okna, handlowiec szamb twierdzi ze moze byc wkopane w podjezdzie garazowym..

ciśnienie

nie jetem tak konkretnie w temacie by wiedzieć co jaka firma oferuje i nie mam na tyle wolnego czasu by przepatrzeć oferty, tą pracę musisz wykonać samodzielnie Jak podłaczyć manometr do takiego kranu? Jest taka możliwość. Jak można zmierzyć średnice rurki która jest podłaczona do tego kranu??Czy muszę go demontować? Średnicę zmierz po prostu linijką, a potem sobie przelicz z centymetrów na cale.Wody narazie nie ma na ogrodzie bo zamarzła w instalacji i nie wiem czy takie podłączenie bedzie dobre bardzo malutki gwint jest na kranie... Malutki gwint to nie problem, jeśli tylko jest uszczelniony jak należy, taśmą teflonową albo pakułami. Tylko... jeśli woda Ci zamarzła w instalacji, to jest spora szansa na to, że masz o wiele większy problem niż pomiar ciśnienia. Z wymianą fragmentów instalacji na nowe włącznie. 1,5 centymetra? To trochę więcej, niż 1/2 cala, chyba nie zmierzyłeś gwintu, a korpus kranu, dlatego wyszło więcej. Ale po zdjęciu oceniając, ten kran masz wkręcony w 1/2" na 100% 1,5 wyszło mi na rurce do której jest zamontowany kran a w piwnicy gdzie rurka wchodzi w ścianę jest 1,8 na suwmiarce tak mi sie wydaje ze na 1/2 cala troche moze być słabo jak na nawodnienie prawda? Chciałbym się spytać czy średnica rury pex 16 o długości 20 metrów jest wystarczająca do podłączenia kranu na zewnątrz budynku (kranu na ogród)? Czy jednak lepiej zrobić to w większej średnicy? Zrobiłem instalacje Cwu i wykonałem próbę szczelności. Instalacje napełniłem powietrzem do 4 atmosfer. Po 24 godzinach było 3,9 atmosfery, po 48 godzinach spadło do 3,8. Czyli taki ubytek jest dopuszczalny, i przy wodzie instalacja będzie szczelna? 20mm powinno wystarczyć. W swojej instalacji do kranów zewnętrznych poleciałem jednak rurą 25mm. NIe ukrywam, że głównym powodem był fakt, że taka rura mi się naddała, a po fi20 musiałbym specjalnie jechać, jednak jednocześnie stwierdziłem, że te punkty być może będą musiały dużo wody być w stanie podać, więc grubsza rura nie zaszkodzi. Co do próby szczelności, to wynik wydaje mi się ok, ale jeśli masz czym, to spróbuj instalację napompowac mocniej, powyżej 6atm. (ale nie więcej niż . 4 atmosfery to normalnie w instalacji się zdarza, test warto byłoby zrobić z ciśnieniem wyższym. Manometr bym podłączył dokręcając do tego kranu normalny króciec do podłączenia szlaucha, do manometru też dokręć drugi króciec do szlaucha (półcalowe też są), na oba króćce nasuń i przykręć cybantami krótki odcinek szlaucha. I już.

przekrój

Mam pytanie pewnie dla wielu banalne ale nie miałem doczynienia z hydrauliką i dla mnie jest to kwestia nie pewna. Jak mogę zmierzyć ciśnienie wody w danym budynku za pomocą manometru jeśli nie ma jeszcze wyprowadzonej wody na ogród. (chodzi mi o planowanie systemu automatycznego nawadniania na ogrodzie z sieci wodociągowej) Jakich narzędzi musiałbym użyć co jest do tego potrzebne gdzie trzeba podłączyć manometr? najlepiej taki pomiar wykonaj na poziomie gruntu gdzie będzie ta instalacja nawadniająca, gdy nie masz takiej możliwości to wepnij manometr gdziekolwiek i odejmij lub dodaj różnice wysokości, gdy manometr będzie powyżej gruntu 1m to dodaj 0,1bar do odczytu , narzędzia zależne od manometru może znajdziesz taki z przejściówką na zawór od pralki wtedy wystarczą ręce a dla bardzo słabych jakieś zwykłe kombinerki, manometr jaki zakupiłem ma złacze pół calowe, kupiłem przejściówki na 3/4 i n 1 cal. Oczywiście wydajność wiem jak obliczyć ciśnenie statyczne również wiem jak obliczyć za pomocą manometru. Zastanawiam sie za pomoca czego połaczyć kran ze studzienką i na jakiej zasadzie obliczyć średnice elektrozaworów do montowania w skrzynce. Podobno trzeba uszczelnić teflonem. Moje pytanie dotyczy również połączenia źródła wody ze skrzynką rozdzielczą z elektorzaworami. Jaką rurką najlepiej połączyć i czy jak mam kran na ogrodzie np to łaczyć to z tym kranem czy wypuszczać osobną rurkę na ogród z budynku?? Czy można łączyć takim wężem z szybkozłączką którą można w każdej chwili odpiąć od kranu i korzystać z niego w innych celach? tak trzeba czymś uszczelnić może to być teflon, co do przyłącza to trzeba wiedzieć co dokładnie chcesz przyłączyć bo nie tylko ważne jest ciśnienie ale też bardzo ważny jest przekrój tych elektrozaworów by to dobrze działało powinno być podłączone takim samym przekrojem jak jest w tej skrzynce lub większym, czy to będzie przyłączone wężem czy rurką niema znaczenia byle nie zaniżyć przekroju rozumiem a skąd wiedzieć jaki przekrój będzie miał elektrozawór? Jest wiele rodzajów? Czy do danego ciśnienia są jakies określone przekroje elektrozaworów?Zapewne są jakieś reduktory na takie połaczenia.na większość tych pytań znajdziesz odpowiedź na stronach producentów takich systemów nawadniających, przekroje zaworów, wydajności spryskiwaczy itd , najlepiej dobierz system o mniejszych wymaganiach niż może zapewnić Twoje przyłącze, gdybyś projektował cały system samodzielnie to zaczyna się od doboru ostatniej rzeczy czyli spryskiwaczy dodając ich parametry wyjdzie ci jakie zawory itd aż do początku czyli przyłączabędzie na pewno jaką powierzchnię zrasza jeden więc policz tyle ile chcesz terenu podlewać, i będzie podane ile wody musi mieć dostarczony jeden zraszacz by działać prawidłowo podaje się to w litrach na minutę i potem dalej tak jak napisałem powyżejzraszacz dobieram do powierzchni rodzaju gleby usuwanie awarii przyłączy wodociągowych to fakt. A jak wybrać model do wyników ciśnienia i wydajności źródła. Czy mam sumować zapotrzebowanie ciśnienia i wydajoności danego zraszacza co do źródła wody?tak to powinno być policzone w obie strony i jak z wyliczeń okaże się że wydajność do systemu jest za mała to musisz szukać kompromisu albo zraszacze o mniejszej wydajności albo mniejsza powierzchnia A można się skupić na jakiś modelach bo jak przeglądam oferte huntera to tego jest zatrzęsienie mówie głównie o zraszaczach rotacyjnych..

środa, 10 lutego 2016

wynik

Pocieszające jest to,że od 26 lat przymusowa katechizacja daje dobre wyniki i widać już gołym okiem, że kościół idzie na dno !. To nie światełko w tunelu, to wielka lampa prosto w oczy – odsetek ludzi uciekający od wiary jest olbrzymi. To za komuny kościoły były przepełnione. Tak jak w krajach zachodnich, tak i w Polsce coraz mniej ludzi potrzebuje wiary do swojego szczęścia. Niczego nie zmienią dotacje geotermalne czy multipleksowe, łajba idzie na dno. A kler jest coraz bardziej kąśliwy lecz to już tylko szczekanie po karawanie. escaperoom warszawa Myślenie tysięcy, jak nie milionów katolików jest dla mnie kompletnie nie zrozumiałe. Chrzczą dzieciaki, bo taka tradycja, bo co rodzina powie, bo babcia zaszantażowała, że nie da kasy, bo co ksiądz powie, bo jak potem dziecko ślub weźmie itp. O ile w przedszkolach (starszaki mają planowo religię) – jeszcze czasem się słyszy głosy lekkiego sprzeciwu, to już w SP jest ciąg dalszy konformizmu i religia bo: o taka tradycja, bo co rodzina powie, bo babcia zaszantażowała, że nie da kasy, bo co ksiądz powie… No i przecież zaraz komunia (musi być przecież). Bo właśnie (argumentacja jak zwykle). W szkole syna, pewna matka mi powiedziała: my córkę zapisujemy na religię, pójdzie do komunii i potem damy jej wybór. Jaki wybór ja się pytam???? Jestem w rodzinie dość dziwnym człowiekiem, nie chodzę do kościoła, oficjalnie mówię co myślę, dzieciaka nie ochrzciłam. Chodzi na etykę i potrafi powtarzać to, co ode mnie słyszy dodając czasem własne przemyślenia. Tak jak dwa dni temu: – mamo, a babcia jest dziwna, bo wierzy w boga. I mówi, że człowiek jest nieśmiertelny. Ale przecież nie można być nieśmiertelnym, bo się umiera. No chyba, że kogoś ożywią prądem

niedziela, 13 grudnia 2015

koszty

Zastanawiam sie czy to brak wiedzy czy swiadome wprowadzanie czytelnikow w blad powoduje iz w calym artykule nie wymienia sie podstawowego kryterium stosowania tej stawki w stosunku do wszystkich kierowcow znajdujacych sie w danym momencie na terytorium Niemiec.Nie jest istotne miejsce zarejstrowania firmy i inne detale jak numery rejstracyjne auta. Wazne jest ze praca zostala zlecona przez firme niemiecka wiec za jej czesc wykonywana na terytorium Niemiec obowiazuja niemieckie stawki. Koniec. Kropka. Tranzyt to slowo zaslona uzywane przez dzienikarzy i nie ma w tym wypadku zastosowania. Te kontrole są na ogół wyrywkowe, a poza tym, to każdy system można oszukać i każdego inspektora skorumpować (oczywiście nie „na drodze” podczas kontroli, a przed ową kontrolą, najlepiej via jego przełożeni), a więc można oszukać i/lub skorumpować nie tylko pracowników polskiej ITD (Inspekcji Transportu Drogowego), ale nawet i niemieckiej BAG, czyli Bundesamt für Güterverkehr (Federalnego Urzędu ds. Transportu Towarowego) – to jest tylko kwestia pieniędzy, jako że w kapitalizmie wszystko jest na sprzedaż (jak w znanym filmie Wajdy). Pamiętaj, że ja jestem specjalistą od ekonomiki i organizacji transportu - głownie kolejowego, wodnego (morskiego i śródlądowego) oraz lotniczego, ale sporo też wiem o transporcie drogowym, jako że interesuję się także transportem inter-modalnym. Może jestem jak zdarta płyta, ale prowadząc jednoosobowa dzialalnośc przy rocznych obrotach rzedu 150 tys PLN musze zapłacić ok. 17 tys danin (ZUS , podatek od nieruchomości) bez względu czy coś sprzedam, czy coś zarobię. Jest to 11% obrotu. Uważasz , że jest to malo, może w Szwecji mikrofirma płaci procentowo wiekszy podatek ?. Nie narzekam na PIT, bo ten w moim przypadku wynosi 18% i zależy od dochodu. Oczywiście od paliwa do osobówki nie moge odliczyć VAT, a od serwisu tylko 50% zapłaconego w cenie usługi VAT. A żeby móc odliczyć pełny VAT od dostawczego, musialem udowodnić , że nie jestem wielbłądem i mimo posiadania homologacji i 2 miejsc w dowodzie rejestracyjnym, musialem ze stacji kontroli pojazdów przynieść zaświadczenie. Uważasz, że jest to normalnę ?

praca

Tania siła robocza jest przekleństwem słabo rozwiniętych gospodarek, takich jak obecna gospodarka Polski, jako że owa tania siła robocza jest zawsze wrogiem postępu, jako że nie zachęca ona do innowacyjności, a zachęca do marazmu intelektualnego i dalszego obniżania płac, a co za tym idzie także popytu, co pogrąża zawsze gospodarkę w recesji, obserwowanej w Polsce od lat, pomimo hurra-optymistycznych danych GUSu, które pokazują nam, że „krzywa (PKB) rośnie”, ale to jest przecież tylko iluzja, jako że jest to „papierowy” wzrost spowodowany głównie znacznym i systematycznym niedoszacowaniem stopy inflacji przez tenże GUS. Innymi słowy nasz wzrost PKB jest tylko nominalny, a nie realny, jako że PKB Polski jest dziś przecież realnie mniejszy niż za czasów PRLu, ponieważ że Polska utraciła po roku 1989 olbrzymią większość swojego przemysłu. Droga siła robocza była głównym czynnikiem postępu w USA aż do polowy XX wieku, kiedy rząd Stanów Zjednoczonych stracił kontrolę nad imigracją, przez co do USA przyjechało za dużo ludzi, gównie z III świata i Europy Wschodniej (w tym też z Polski), a więc płace tam spadły i już tylko zbrojenia napędzać zaczęły postęp, ale tylko w dość wąskim zakresie (produkcja broni, środków jej przenoszenia i zarządzania ową bronią, a więc też informatyka). Tania siła robocza jest przekleństwem słabo rozwiniętych gospodarek, takich jak obecna gospodarka Polski, jako że owa tania siła robocza jest zawsze wrogiem postępu, jako że nie zachęca ona do innowacyjności, a zachęca do marazmu intelektualnego i dalszego obniżania płac, a co za tym idzie także popytu, co pogrąża zawsze gospodarkę w recesji, obserwowanej w Polsce od lat, pomimo hurra-optymistycznych danych GUSu, które pokazują nam, że „krzywa (PKB) rośnie”, ale to jest przecież tylko iluzja, jako że jest to „papierowy” wzrost spowodowany głównie znacznym i systematycznym niedoszacowaniem stopy inflacji przez tenże GUS. Innymi słowy nasz wzrost PKB jest tylko nominalny, a nie realny, jako że PKB Polski jest dziś przecież realnie mniejszy niż za czasów PRLu, ponieważ że Polska utraciła po roku 1989 olbrzymią większość swojego przemysłu. chwilówki ratalne na raty 1. Auta takie same, ale koszty leasingu ze względu na oprocentowanie znacznie wyzsze. 2. Stawki za fracht u polskich klientów wahają sie w granicach 1,-EUR/km, w niemieckich firmach 1,4 EUR/km 3. koszt paliwa dla niemieckiego i polskiego przewoźnika jest za granica taki sam, poza tym polski przewoźnik chcąc odzyskać zapłacony VAT za granica za paliwo musi zapłacic prowizje pośrednikowi. 4. Wynagrodzenie dla kierowców "unijnych" w polskich firmach, czyli dla tych którzy jeżdżą po Unii pod niemiecką spedycją (jako podwykonawca) już dawno osiągnęlo 8,50 EUR i to netto. Przecietnie taki kierowca zarabia 6 tys PLN/m-c netto. Radze troche zainteresować sie problematyka transportu, a potem pisać. chwilówki na raty Zastanawiam sie czy to brak wiedzy czy swiadome wprowadzanie czytelnikow w blad powoduje iz w calym artykule nie wymienia sie podstawowego kryterium stosowania tej stawki w stosunku do wszystkich kierowcow znajdujacych sie w danym momencie na terytorium Niemiec.Nie jest istotne miejsce zarejstrowania firmy i inne detale jak numery rejstracyjne auta. Wazne jest ze praca zostala zlecona przez firme niemiecka wiec za jej czesc wykonywana na terytorium Niemiec obowiazuja niemieckie stawki. Koniec. Kropka. Tranzyt to slowo zaslona uzywane przez dzienikarzy i nie ma w tym wypadku zastosowania. chwilówki z miesięczną ratą Droga siła robocza była głównym czynnikiem postępu w USA aż do polowy XX wieku, kiedy rząd Stanów Zjednoczonych stracił kontrolę nad imigracją, przez co do USA przyjechało za dużo ludzi, gównie z III świata i Europy Wschodniej (w tym też z Polski), a więc płace tam spadły i już tylko zbrojenia napędzać zaczęły postęp, ale tylko w dość wąskim zakresie (produkcja broni, środków jej przenoszenia i zarządzania ową bronią, a więc też informatyka). Głównym naszym nieszczęściem jest zaś to, że nasz sektor B+R czyli R&D został zniszczony na początku lat 1990 wraz z polskim przemysłem, a więc wraz z polską myślą techniczną, polską nauką oraz polskim szkolnictwem wyższym. Polski przemysł meblowy otrzymuje największe subwencje i dotacje z UE. Ten fakt powoduje, źe tradycyjne firmy w Niemczech obecnie nie są wstanie konkurować z tanię siłą roboczą. Do tego jeszcze dochodzi, źe nawet Niemiecki klient kupuje według reklam: "ich bin doch nicht blöd" albo "Geiz ist Geil". Czemu tu się dziwić. A następny spór i kryzys walutowy nadchodzi. Ciekawe Kto będzie wyrównywał straty w UE! Albo jest to juź wyjaśnione? Był czas na reakcję ustaleń rządu Niemiec, ale naszą specjalnością jest odkładanie tematu na czas przyszły.Rząd wiedział dużo wcześniej, związek transportowców tez ,więc nie rozumiem tego oburzenia.Mnie ciekawi jak będzie płacona moja delegacja na teren Niemiec , kiedy jadę z Polski do Niemiec samochodem z rejestracją niemiecką i wracam do kraju.w Polsce jeżdżę samochodem zarejestrowanym w Niemczech. Tania polska siła robocza, wynika przecież tylko pozornie z rynku pracy (nadwyżka podaży nad popytem). Ona wynika z tego, że Polska jest dziś krajem III świata, bez własnego przemysłu, a więc ma ona, jak za zaborów i przed wojną, chroniczną nadwyżkę siły roboczej (miliony zbędnych ludzi). Oczywiście, że w warunkach naszego zacofania, to urzędowe podniesienie płacy (np. minimalnej) nic nie da a może ją nawet obniżyć, jako że może wtedy nawet przybyć bezrobotnych. Bezrobocie można bowiem zwalczyć tylko znosząc kapitalizm, jako że jest ono nieodłącznym atrybutem kapitalizmu, co już tu nie raz i nie dwa wyjaśniałem. Bezrobocie w kapitalizmie będzie przecież tylko rosnąc, jako skutek pracooszczędnego z natury postępu technicznego. Tylko w socjalizmie można zaś prowadzić politykę pełnego zatrudnienia, gdyż wtedy produkuje się nie dla zysku, a dla zaspokojenia potrzeb społecznych. Głównym naszym nieszczęściem jest zaś to, że nasz sektor B+R czyli R&D został zniszczony na początku lat 1990 wraz z polskim przemysłem, a więc wraz z polską myślą techniczną, polską nauką oraz polskim szkolnictwem wyższym. Polski przemysł meblowy otrzymuje największe subwencje i dotacje z UE. Ten fakt powoduje, źe tradycyjne firmy w Niemczech obecnie nie są wstanie konkurować z tanię siłą roboczą. Do tego jeszcze dochodzi, źe nawet Niemiecki klient kupuje według reklam: "ich bin doch nicht blöd" albo "Geiz ist Geil". Czemu tu się dziwić. A następny spór i kryzys walutowy nadchodzi. Ciekawe Kto będzie wyrównywał straty w UE! Albo jest to juź wyjaśnione? Był czas na reakcję ustaleń rządu Niemiec, ale naszą specjalnością jest odkładanie tematu na czas przyszły.Rząd wiedział dużo wcześniej, związek transportowców tez ,więc nie rozumiem tego oburzenia.Mnie ciekawi jak będzie płacona moja delegacja na teren Niemiec , kiedy jadę z Polski do Niemiec samochodem z rejestracją niemiecką i wracam do kraju.w Polsce jeżdżę samochodem zarejestrowanym w Niemczech. Tania polska siła robocza, wynika przecież tylko pozornie z rynku pracy (nadwyżka podaży nad popytem). Ona wynika z tego, że Polska jest dziś krajem III świata, bez własnego przemysłu, a więc ma ona, jak za zaborów i przed wojną, chroniczną nadwyżkę siły roboczej (miliony zbędnych ludzi). Oczywiście, że w warunkach naszego zacofania, to urzędowe podniesienie płacy (np. minimalnej) nic nie da a może ją nawet obniżyć, jako że może wtedy nawet przybyć bezrobotnych. Bezrobocie można bowiem zwalczyć tylko znosząc kapitalizm, jako że jest ono nieodłącznym atrybutem kapitalizmu, co już tu nie raz i nie dwa wyjaśniałem. Bezrobocie w kapitalizmie będzie przecież tylko rosnąc, jako skutek pracooszczędnego z natury postępu technicznego. Tylko w socjalizmie można zaś prowadzić politykę pełnego zatrudnienia, gdyż wtedy produkuje się nie dla zysku, a dla zaspokojenia potrzeb społecznych.

poniedziałek, 4 maja 2015

notowanie

PKN Orlen w czwartym kwartale 2013 miał 422 mln PLN straty netto. Marże spadły do rekordowo niskich poziomów. Wynik jest gorszy od prognoz. Oczekiwano straty na poziomie 272 mln PLN.
Inwestorzy w oczekiwaniu na słabe wyniki Orlenu sprzedawali ostatnio jego akcje. W ciągu ostatniego tygodnia poszły one w dół o ponad 7 procent. Wczoraj na zamknięciu sesji Orlen był na giełdzie najtańszy od września 2012. Goldman Sachs ma nowe rekomendacje dla polskich spółek:
- sprzedaj JSW, cena docelowa 45 PLN, o 9,1 procent poniżej ceny rynkowej
- trzymaj KGHM, cena docelowa 124 PLN, o 9,3 procent powyżej ceny rynkowejMonnari mam kupine po 4,6zl, a obserwowałem już dużo wcześniej.
Groclin obserwowałem chyba od 12zl, ale po 19kupiłem.
ZWG kupiłem po 5,7zł po 10zł sprzedałem i czekam na korektę tak do 7,5zł bo tam ładnie buja i możne tak zarobić.
Cormaya, o którym pisaleś pogoniłem po jakieś 11zł wkurzył mnie chociaż i na nim zerobiłem, ale chyba z 3 lata trzymałem.
Ekoekxport też jeszcze 3mam ale wystawiałem po 55zl lecz nie osiągnął swej ceny.

Kiedyś od jakiś niecałych 3zł polecałem Harpera u Ciebie w portfelu lub u Biga.

Teraz mam kasę z ZWG, ale nie mam pomysłu co kupić wszystko jest dość wysoko co bym chciał.

I mam tez 2 wtopy żeby nie było: PSW i Digate;-)

Córka moja mnie mocno absorbuje. Jak tam Twój synek.

W robocie tez mam niezły sajgon, ale idzie dobrze i mam teraz 3 miesiące gdzie moge ładną kase przytulić i na tym się skupię.


ING ma nowe rekomendacje dla spółek ukraińskich notowanych na GPW
- trzymaj Kernel, cena docelowa 41,10 PLN, dokładnie tyle te akcje kosztowały wczoraj na zamknięciu
- kupuj Astartę, cena docelowa 77 PLN, 17 procent powyżej ceny rynkowej pożyczki gotówkowej
- kupuj IM Company, cena docelowa 15 PLN, 35 procent powyżej ceny rynkowej  Umarł król, niech żyje król - jak mawiali Francuzi i nie chodzi tu bynajmniej o Damiena Perquisa i Ludovica Obraniaka. W przypadku zmian na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski należałoby raczej mówić "umarł królik, niech żyje królik". Wszystko to takie małe, mizerne. Przychodzą przywódcy, a kończy się przy wódce. Jednak mimo wszystko, przy tym nowym trenerze powiało minimalnym optymizmem. - Będzie Nawałka, będzie się grało - śpiewa kabaret OTTO na melodię "Bałkanicy". Oby tak było... Na starcie reprezentacyjnej kariery "Ciepłego" - Słowacja. Zapraszamy na tradycyjną garść sucharów." Nie było króla i na razie się na niego nie zanosi. Król skończył się chyba na Wójciku cjwilówki bez kosztów. W erze po Górskim tylko Wójcik i Piechniczek cos osiągnął.
Jak oglądałem wczorajszą mizerię, to ejstem w szoku. Było szambo, jest jeszcze głębsze i bardziej śmierdzące. Dzięki Borucowi po pierwszej połowie nie było 0-4 lub nawet wyżej. Nawałka zaczął ściągać przeciętniaków z Górnika, a przecież lista darmowych chwilówek to reprezentacja. Słowacja, wcale nie takiś tuz piłki nożnej wchodził w naszą obronę jak w masło.
Życzę sobie, tak samo pewnie jak i reszta rodaków-kibiców, żeby było lepiej, ale na to na razie się nie zanosi. Musze powiedzieć, że chyba nastepny mecz naszej reprezentacji raczej nie obejrzę, bo to strata czasu. Czekam na zmiany. Nie personalne, tylko jakościowe. I tego się trzymam.